Przejdź do...

Poczytaj o

Ostatnie

Dodatki

Filmy

Kto z was nie zna Naruto? Chyba niewielu z was, bo nawet, gdy wasz wiek na to już nie przystoi, by bezpośrednio fascynować się przygodami tej barwnej postaci, to zapewne wasz syn lub córka, a być może wnuczka lub wnuczek, prosili ciebie, abyś kupił im komiks o Naruto czy gumę do żucia z historyjką o nim. Postać Naruto została stworzona w Japonii przez Masashiego Kishimoto i stała się ona od razu niezwykle popularna w Kraju Kwitnącej Wiśni, a po krótkim czasie także w wielu innych krajach na całym świecie, w tym oczywiście także i w Polsce. Wystarczy wpisać sobie w jedną z popularnych wyszukiwarek słowo „Naruto”, by zauważyć jak wielu fanów posiada ta sympatyczna postać wśród naszych młodych i nieco starszych internatów. Na podstawie pomysłu pana Kishimoto stworzono jak do tej pory pięć pełnometrażowych filmów ukazujących kolejne przygody dzielnego ninja. Pierwszy film to "Naruto the Movie: Ninja Clash in the Land of Snow" Jest to historia księżniczki Koyuki, z zawodu aktorki, która po wielu latach powraca do Kraju Śniegu pod eskortą siódmej drużyny pod pozorem nakręcenia filmu.

Obecnie Hollywood zasypuje nas co roku wieloma wysoko budżetowymi produkcjami. Często słyszymy magiczne kwoty które zostały wydane na produkcję filmu, jednak nie można zapominać o promocji. W tym artykule zajmę się filmikami promocyjnymi. Zwiastuny – o nich właśnie mowa, często zdarza się, że są „najlepszymi częściami filmów”. Czemu tak jest? Zwykle sceny akcji w połączeniu z odpowiednio dopasowaną muzyką dają porażający efekt. Zapewne dlatego wielu kinomanów nie narzeka gdy przed seansem są obdarzani nawet półgodzinną „sesją” tych właśnie reklamówek. filmy napięcia i grozy, Alfred Hitchcock, (”Osławiona”, “Zawrót głowy”, “Psychoza”, “Ptaki”) zrealizował w 1954 r. “Okno na podwórze”, które przyniosło mu wielki rozgłos. Scenariusz filmu powstał na podstawie opowiadania Cornella Woolricha o tym samym tytule. Hitchcock, który mawiał o sobie, że jest człowiekiem ogarniętym obsesją podglądania innych, uczynił bohaterem swego filmu fotoreportera przykutego na jakiś czas do fotela, który z nudów podgląda lokatorów z naprzeciwka. Lekarka przyjemna pewnie oddycha nierdzewne kostki.